AktualnościNowak: Oczekuję ustabilizowania formy

Nowak: Oczekuję ustabilizowania formy

Zgadzam się, że Radomiak to rywal trudniejszy od Zagłębia. Są mecze, które są newralgiczne w kwestii tabeli i punktów, takim chociażby było starcie z Zagłębiem. Są również mecze, w których można zaatakować wyżej. Zarówno my jak i Radomiak potrafimy grać w piłkę i tego oczekuję od tej potyczki. Chciałbym, aby drużyna ustabilizowała formę. To co nas cechuje w jednym tygodniu, musi nas cechować także później – powiedział przed wyjazdem do Radomia trener Jagiellonii, Piotr Nowak.

Szkoleniowiec wracał jeszcze do zwycięskiej potyczki z „Miedziowymi”. – Życzylibyśmy sobie, aby nasza gra była płynna, abyśmy stwarzali sytuacje. Zagłębie jest trudnym rywalem, stosuje skomasowaną obronę, w ostatnim starciu nastawili się na kontry i do 80. minuty nie potrafiliśmy znaleźć odpowiedniego klucza na tę taktykę. Dopiero później zrobiło się więcej miejsca. Chcę pochwalić zespół, że nie stracił wiary, chociaż stracony gol niewątpliwie podciął nam skrzydła. Wygraliśmy, poprawiliśmy pozycję w tabeli. Przed samym spotkaniem zdawaliśmy sobie sprawę z wagi tej potyczki. Chcieliśmy to wygrać, niezależnie od okoliczności. Zwycięstwo dodało nam pewności siebie i jestem przekonany, że pozwoli nam kreować sytuacje. Mamy doświadczonych zawodników, ale są również młodzi, którzy poradzili sobie z tą sytuacją. Strzeliliśmy gola w ostatniej akcji, wyrwaliśmy te trzy punkty – podsumowuje.

Czego możemy spodziewać się w poniedziałek? – Zgadzam się, że Radomiak to rywal trudniejszy od Zagłębia. Mieli bardzo dobry okres, posiadają w kadrze kreatywnych zawodników. Są dobrze przygotowani fizycznie, ale mają także piłkarską jakość. Chcę jednak podkreślić, że do końca sezonu nie będzie już łatwych meczów. My po starciu z Lechem ciężko pracowaliśmy w pierwszym tygodniu i oczywiście forma fizyczna jest ważna, ale po prostu chcemy grać w piłkę. Oczywiście, pressing jak i organizacja gry są czymś takim, co wymaga poprawy – wyjaśnia szkoleniowiec.

Jak wygląda sytuacja kadrowa? – Cieszy mnie, że powoli wracają zawodnicy kontuzjowani, chociaż nie można zapominać, że wypadli Martin Pospisil i Tomas Prikryl. Przed meczem z Zagłębiem po raz pierwszy miałem możliwość wyboru. Chciałbym, aby Prikryl wrócił możliwie najszybciej, chociaż w jego przypadku pauza potrwa kilka tygodni. Wraca też Bartek Bida – wymienia trener.

Jaka będzie taktyka na starcie z radomianami? – Przed spotkaniem możemy sobie szkicować różne scenariusze. Mam pewną określoną strukturę pracy pod względem fizycznym i taktycznym. Są mecze, które są newralgiczne w kwestii tabeli i punktów, takim chociażby było starcie z Zagłębiem. Są również mecze, w których można zaatakować wyżej. Zarówno my jak i Radomiak potrafimy grać w piłkę i tego oczekuję od tej potyczki. Można porównać, zastanowić się, co wymaga poprawy. To ważny mecz, a do końca zostało ich coraz mniej. Chciałbym, aby drużyna ustabilizowała formę, nie wyobrażam sobie, abyśmy raz grali dobrze, raz stali, a raz biegali. To co nas cechuje w jednym tygodniu, musi nas cechować także później. Mecze muszą być bonusem wpływającym na organizację gry. Pomimo zwycięstwa z Zagłębiem pamiętamy, w którym miejscu się znajdujemy. Pomimo zwycięstwa nie było euforii, w poniedziałek na spokoju przeanalizowaliśmy spotkanie. Zdajemy sobie sprawę z wagi kolejnych wyzwań – zaznacza Nowak.

Bohaterem ostatniej potyczki był Gual. – Marc jest bardzo nieprzewidywalnym zawodnikiem, co jest jego olbrzymim atutem. W starciu z Zagłębiem on jako jedyny zrozumiał, że po czerwonej kartce będzie więcej miejsca na lewej stronie, pojawi się przestrzeń do kreowania akcji, ponieważ Szysz nie jest lewym obrońcą. Umiejętności czytania gry, szybkiego myślenia ma na wysokim poziomie. Znakomicie wkomponował się w zespół, mam na myśli podejście do treningów, relacje z kolegami w zespole. Etyka pracy pozwala mu być takim, a nie innym zawodnikiem. Pierwsze tygodnie są entuzjastyczne, ale z rozmowy z nim wynika, że on chce więcej, nie zadowala się jedną bramką. Jest niekonwencjonalny, każdy obrońca ogląda się na lewo i prawo patrząc, gdzie w danej chwili się znajduje. To jego duża zaleta – charakteryzuje Hiszpana szkoleniowiec „Żółto-Czerwonych”.

Jak szkoleniowiec ocena grę w defensywie Jagi? – W ostatnich tygodniach mieliśmy dużo urazów, zakażeń i linia defensywa była bez stabilizacji. Mieliśmy moment, w którym mogliśmy liczyć na dwóch nominalnych środkowych obrońców. Cofaliśmy tam nawet Tarasa Romanczuka. Można żartować, że kleiliśmy defensywę przy pomocy taśmy i sznurka. Co mnie cieszy, to fakt, że nie tracimy goli po stałych fragmentach gry i przez ostatnie tygodnie chcieliśmy wpoić odpowiedzialność za to. Oczywiście, błędy się zdarzają. Naturalnie Zlatan go popełnił, ale staramy się je minimalizować. Za grę w obronie odpowiada cały zespół, nie tylko defensorzy. Każdy musi pracować, abyśmy z tyłu byli bardziej stabilni – podkreślał podczas konferencji.

Jak będzie wyglądała wyjściowa jedenastka Jagi w Radomiu? – Jest wybór i rywalizacja, a to najlepsza rzecz dla każdego trenera. Każdy z tych chłopaków chce grać, a mam zaledwie 11 miejsc do obsadzenia. Walka o miejsce podczas treningów będzie podnosić poziom, zwiększy intensywność gry. Najważniejsze, że każdy chce grać w tej drużynie, a ci którzy wrócili muszą udowodnić, że miejsce im się należy. Jest wybór, a na tym może skorzystać tylko Jagiellonia – zaznacza szkoleniowiec .

Czy strzelony gol odblokuje Andrzeja Trubehę? – W tej chwili wszystko zależy od samego napastnika. Chcę, aby te rzeczy, które były wokół niego znikały po kolejnych golach. Pierwszy już jest, czas na kolejny krok – zakończył Piotr Nowak.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00