AktualnościZ 0:2 do 2:2. Sporo emocji w Radomiu

Z 0:2 do 2:2. Sporo emocji w Radomiu

Jagiellonia Białystok zremisowała 2:2 na wyjeździe z Radomiakiem Radom w meczu 28. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Bramki dla Żółto-Czerwonych zdobyli Diego Carioca i Marc Gual.

W porównaniu do ostatniego spotkania z Zagłębiem Lubin zaszła jedna zmiana w wyjściowej jedenastce Żółto-Czerwonych. Od pierwszych minut oglądaliśmy na placu gry Przemka Mystkowskiego, a zabrakło kontuzjowanego Tomasa Prikryla.

Potyczkę w Radomiu nasz zespół rozpoczął odważnie, bo od uderzenia z dystansu autorstwa Mystkowskiego. Strzał naszego wychowanka jednak nieznacznie minął bramkę strzeżoną przez Krzysztofa Majchrowicza.

Kolejny groźny atak Żółto-Czerwonych oglądaliśmy po upływie 10. minut rywalizacji. Tym razem na strzał z obrębu linii pola karnego zdecydował się Marc Gual, ale Hiszpan nieczysto trafił w piłkę i miejscowi oddalili zagrożenie.

Radomianie dłużej utrzymywali się przy piłce, starali się cierpliwie budować ataki w pierwszym kwadransie, ale nie potrafili w tym czasie sforsować dobrze zorganizowanego bloku obronnego Żółto-Czerwonych.

Potem dominowała walka w środkowej strefie boiska. Przed upływem pół godziny gry Jaga kilka razy rozprowadziła groźne kontrataki, jednak zabrakło dobrego, ostatniego podania. Zwłaszcza w momencie, gdy dwa razy w prosty sposób stracił piłkę Diego Carioca.

Pierwszy strzał miejscowi na naszą bramkę oddali w 25. minucie. Głową bardzo niecelnie uderzył jednak Daniel Łukasik. Mimo niezłego tempa widowiska brakowało klarownych okazji do zdobycia bramki.

W 30. minucie świetnie uderzenie Mauridesa zablokował Bogdan Tiru. Rumun w ostatniej chwili stanął na drodze uderzenia zawodnika gospodarzy. Zaraz potem było gorąco w polu karnym Radomian. Gual uprzedził bramkarza, próbował jeszcze zwodem minąć defensorów rywala, ale ostatecznie miejscowi z trudem oddalili zagrożenie. Była to jedna z najlepszych okazji do objęcia prowadzenia w pierwszej połowie.

W 42. minucie po raz pierwszy interwencją musiał wykazać się Zlatan Alomerović. Nasz golkiper bez trudu złapał piłkę po uderzeniu zza pola karnego Leandro.

Niestety, chwilę później Radomiak objął prowadzenie. Tuż przed zejściem obu drużyn na przerwę gospodarze zaskoczyli Jagiellończyków po rzucie rożnym. W zamieszaniu najlepiej odnalazł się lewy defensor ekipy z Mazowsza – Dawid Abramowicz, który potężnym strzałem z lewej nogi umieścił piłkę w bramce Jagi. Do przerwy przegrywaliśmy 0:1.

Drugą część spotkania rozpoczęliśmy od dwóch zmian. Za Mystkowskiego i Struskiego na boisku pojawili się Bartłomiej Wdowik i wracający po kontuzji Bartosz Bida.

Zaraz po rozpoczęciu drugiej połowy Jagiellończycy dwukrotnie zostali ukarani żółtymi kartkami przez arbitra w jednej akcji. Za przerwanie kontrataku miejscowych napomniani zostali Michał Pazdan i Taras Romanczuk. Efekt jest taki, że obu zabraknie w sobotnim starciu z Pogonią Szczecin w Białymstoku. Dla „Pazdka” była to czwarta kartka w sezonie, a dla naszego kapitana już ósma.

Gospodarze podwyższyli prowadzenie w 60. minucie. Karol Angielski huknął jak z armaty zza pola karnego i było 2:0 dla Radomiaka. Piłka odbiła się od słupka i kompletnie zaskoczyła Alomerovicia.

Jaga jednak nie zamierzała składać broni. Chwilę po trafieniu gospodarzy zdołała odpowiedzieć kontaktowym trafieniem autorstwa Diego. Asystę zaliczył Wdowik.

Nasz zespół poszedł za ciosem. Zaraz potem zdołaliśmy doprowadzić do remisu dzięki niezawodnemu Marcowi Gualowi. Hiszpan w 67. minucie popisał się fenomenalnym uderzeniem pod poprzeczkę z dystansu. Futbolówka przekroczyła linię bramkową i na tablicy wyników był remis 2:2. Wcześniej na placu gry pojawił się Andrzej Trubeha, który zmienił Pawła Olszewskiego.

Kwadrans przed końcem meczu na strzał z dystansu zdecydował się Wdowik. Uderzenie lewego defensora Jagi było minimalnie niecelne. Chwilę później w polu karnym gospodarzy bezpardonowo został potraktowany Trubeha. Sędzia Musiał nie przyznał jednak jedenastki Żółto-Czerwonym.

W 83. minucie z rzutu wolnego golkipera gospodarzy ponownie starał się zaskoczyć Wdowik. Majchrowicz na raty, ale jednak złapał futbolówkę.

W doliczonym czasie gry sędzia Musiał jeszcze analizował na VAR sytuację w polu karnym gospodarzy, kiedy Romanczuk został nadepnięty przez Majchrowicza gdy ten złapał piłkę po dośrodkowaniu. Nie przyznano jednak jedenastki Żółto-Czerwonym. Spotkanie zakończyło się podziałem punktów.

W najbliższej serii gier Jaga podejmie przy Słonecznej ekipę Pogoni Szczecin. To spotkanie odbędzie się w Wielką Sobotę o godz. 17:30. Zapraszamy na stadion.

28. kolejka PKO BP Ekstraklasy

Radomiak Radom – Jagiellonia Białystok 2:2 (1:0)
Bramki: Dawid Abramowicz 44′, Karol Angielski 60′ – Diego Carioca 62′, Marc Gual 67′

Radomiak: 1. Filip Majchrowicz – 8. Luizão, 29. Raphael Rossi, 37. Gonçalo Silva, 33. Dawid Abramowicz – 9. Leândro (82′ 99. Mario Rondón), 35. Daniel Łukasik (82′ 22. Tiago Matos), 23. Filipe Nascimento (85′ 2. Thabo Cele), 20. Luís Machado (67′ 11. Jô Santos) – 19. Karol Angielski, 13. Maurides (86′ 97. Dominik Sokół).

Jagiellonia: 33. Zlatan Alomerović – 19. Paweł Olszewski (63′ 13. Andrzej Trubeha), 25. Bogdan Țîru, 2. Michał Pazdan, 5. Bojan Nastić – 8. Przemysław Mystkowski (46′ 9. Bartosz Bida), 32. Miłosz Matysik, 6. Taras Romanczuk, 23. Karol Struski (46′ 27. Bartłomiej Wdowik), 15. Diego Carioca – 28. Marc Gual.
żółte kartki: Romanczuk, Pazdan.

sędziował: Tomasz Musiał (Kraków).

widzów: 3599.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00