AktualnościWdowik: Szkoda tej porażki

Wdowik: Szkoda tej porażki

– W pierwszej połowie zagraliśmy nieźle. Dobrze współpracuje mi się na lewej stronie z Bojanem Nasticiem, wiele razy wychodziło nam coś ciekawego z tej współpracy – powiedział zawodnik Jagiellonii Białystok, Bartłomiej Wdowik, po przegranym 1:2 sobotnim (23.04), wyjazdowym meczu 30. kolejki PKO BP Ekstraklasy z Piastem Gliwice.

– Niestety, przed przerwą nie udało nam się zdobyć bramki. Piast w pierwszej połowie również miał sytuacje, ale podobnie jak mu ich nie wykorzystał. Na drugą połowę wyszliśmy bardzo zmotywowani. Chcieliśmy dobrze zacząć, ale zamiast tego głupio straciliśmy bramkę, a po chwili drugą. W konsekwencji znowu musieliśmy gonić wynik, ale tym razem niestety nie udało się go dogonić – mówił Bartek.

– Jeżeli chodzi o moje podanie do Fedora Cernych w końcówce meczu, to faktycznie była podobna sytuacja do tej z jesieni, kiedy zremisowaliśmy z Piastem w ostatniej chwili (3:3 przyp. red.). Tym razem niestety to się nie udało, szkoda tej porażki. Dzisiaj miała też miejsce sytuacja ze spalonym, kiedy zdobyłem bramkę, ale ostatecznie gol nie został uznany. Później mieliśmy długi czas weryfikacji trafienia Bartka Bidy. Goniliśmy w tym meczu, próbowaliśmy, nie udało się. Nadziewaliśmy się na kontrataki, Piast miał swoje sytuacje, dwie z nich wykorzystał i wygrał to spotkanie – stwierdził.

Jak Bartek ocenia sytuację, po której zdobył w starciu z Piastem nieuznaną bramkę? – Długo czekaliśmy na weryfikację. Wyszło na to, że to Michał Pazdan był na spalonym, gol nie został uznany. Dzisiejszy mecz trwał bardzo długo, ale nie pozwoliło to nam na sięgnięcie po choćby punkt. Teraz czeka nas domowy mecz ze Śląskiem Wrocław, który musimy wygrać – zakończył 21-latek.

Fot. Ireneusz Dorożański/Piast Gliwice.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00