AktualnościDo młodzieży świat należy: Miłosz Piekutowski

Do młodzieży świat należy: Miłosz Piekutowski

W kadrze na trwające letnie zgrupowanie w Opalenicy znalazło się miejsce dla dziesięciu zawodników urodzonych w 2001 roku lub później. Niektórzy z nich dali się już poznać szerszemu gronu kibiców, inni stanowią o sile młodzieżowych drużyn Żółto-Czerwonych. Postanowiliśmy przybliżyć sylwetki jagiellońskich juniorów podpytując o nich starszych kolegów oraz członków sztabu szkoleniowego. Zaczynamy od Miłosza Piekutowskiego.

Jak młodego golkipera „Dumy Podlasia” ocenia trener bramkarzy w naszej drużynie, Andrzej Olszewski? – W oczy rzuca się to, że Miłosz jest świadomy szansy, którą dostał. To bardzo pracowity chłopak, który wszystko ma podporządkowane pod trening. Widzę, jak funkcjonuje na co dzień, nie tylko podczas obozu. Jego życie jest ułożone z myślą o ciągłym rozwoju oraz nieustannym podnoszeniu umiejętności. Jest młody wiekiem, ale jego głowa i świadomość są bardzo rozwinięte. Pomiędzy nim a Xavierem oraz Sławkiem nie ma dużej dysproporcji wiekowej. Chłopaki znają się, wspólnie trenowali w ciągu sezonu. Miłosz nie jest zatem zupełnym nowicjuszem, który po raz pierwszy dołączył do tej grupy. Od dłuższego czasu znajduje się w orbicie zainteresowań pierwszego zespołu. Widać, że nie potrzebuje długiego czasu aklimatyzacji.

– Na przestrzeni dwóch ostatnich lat Miłosz wyraźnie zmężniał. Dwa lata temu był dzieckiem, teraz fizycznie znacząco się zmienił. Robi zauważalny progres w zasadzie z treningu na trening. Praktycznie każdy z elementów bramkarskich jest u Miłosza na solidnym poziomie. Teraz pozostaje kwestia doskonalenia umiejętności i wchodzenia na jeszcze wyższe obroty. Co do rozwoju, to każdy młody zawodnik stale się uczy. Gra nogami czy technika chwytu piłki są u niego na dobrym poziomie. Jeżeli miałbym wskazać jakąś konkretną rzecz do poprawy to wymieniłbym chyba grę na przedpolu. Na wszystko trzeba jednak patrzeć przez pryzmat faktu, że to bardzo młody chłopak, który trenuje z seniorami. To może być właśnie tym spowodowane – powiedział trener Olszewski.

O opinię na temat Miłosza zapytaliśmy jego kolegi po fachu, Zlatana Alomerovicia. – Miłosz jest utalentowanym bramkarzem. Jest jeszcze bardzo młody, więc najważniejsze jest, że chce się uczyć. Podpytuje, prosi o wskazówki, jest zdeterminowany, a najistotniejsze, że nie lubi tracić bramek. Ta cecha bardzo mi się podoba. Niechęć do tracenia goli, nawet podczas treningu, jest podstawą. Ma predyspozycje na zrobienie poważnej kariery, oceniam go bardzo pozytywnie. Oczywiście jest pomiędzy nami różnica wieku oraz doświadczenia, więc czasem może nie wie co powiedzieć, ale uważam, że jest otwarty, lubi pożartować. Chłonie wiedzę jak gąbka. Jak mówiłem – chce się uczyć i robić kolejne kroki do przodu.

Na temat Miłosza Piekutowskiego porozmawialiśmy również z innym jagiellońskim golkiperem, Xavierem Dziekońskim. – W trakcie sezonu zdarzało się, że Miłosz trenował z nami na bazie przy Elewatorskiej. Widać jego ciągły rozwój. Ostatnio mocno zmienił się fizycznie, urósł i zmężniał, przez co jest mu łatwiej. Ma ogromny potencjał oraz bardzo otwartą głowę, dzięki czemu stale się uczy.

Czy Xavier dostrzega jakieś podobieństwa pomiędzy sobą sprzed kilku lat, kiedy wchodził do pierwszego zespołu, a Miłoszem? – Tak, w zachowaniu (śmiech). Jest raczej cichy, ale to pewnie minie po kilku obozach. Jeżeli chodzi o porównanie pod względem bramkarskim, to ja również na swoim pierwszym obozie, w Turcji, byłem mając 16 lat. Wywodzimy się z tej samej akademii, więc siłą rzeczy można dostrzec u nas podobieństw w technice – zakończył Dziekoński.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00