AktualnościImaz: W Jagiellonii jak w domu

Imaz: W Jagiellonii jak w domu

Ja, moja żona i syn czujemy się w Białymstoku jak w drugim domu. Wszystko jest na najwyższym poziomie, atmosfera w zespole, kibice. Czuję się doceniany i cieszę się, że nasza przygoda potrwa jeszcze przez trzy lata – powiedział po przedłużeniu umowy z Jagiellonią Jesus Imaz.

To jest już pewne, Jesus Imaz zostaje w Jagiellonii. – Jestem z tego powodu bardzo szczęśliwy. Zostaję tutaj na trzy lata i nie ma w tym przypadku. Ja, moja żona i syn czujemy się w Białymstoku jak w drugim domu. Wszystko jest na najwyższym poziomie, atmosfera w zespole, kibice. Czuję się doceniany i cieszę się, że nasza przygoda potrwa jeszcze przez trzy lata. Postawiłem na stabilność – podkreśla najlepszy napastnik Jagi ostatnich sezonów.

Po ostatnim meczu ubiegłego sezonu w Łęcznej Jesus płakał w szatni. – To był bardzo emocjonujący moment. Wróciłem po długiej przerwie, strzeliłem gola, który dał nam zwycięstwo. Później śpiewy kibiców na sektorze gości, jeszcze kiedy koledzy w szatni puścili piosenkę „Jesus on fire” nie wytrzymałem i po prostu zacząłem płakać. To było wyrzucenie z siebie wszystkich złych historii i emocji, które w ostatnich miesiącach kłębiły się – wyjaśnia jagielloński goleador.

W Białymstoku Jesus po raz kolejny będzie miał okazję współpracować z Maciejem Stolarczykiem. – To świetna wiadomość. Znamy się z Wisły Kraków i mamy świetne relacje. To bardzo dobry trener, który w pierwszym sezonie zrobił z nas mocny zespół. Potrafiliśmy ogrywać najlepszych, graliśmy ofensywną piłkę. Wierzę, że te same wzorce przeniesie tutaj, na nasz grunt. Ma zdolność motywowania ludzi w szatni i jestem przekonany, że zespół pójdzie za nim i o coś w tym sezonie powalczymy – mówi Imaz.

Już w tym sezonie Hiszpan może prześcignąć Tomasza Frankowskiego w klasyfikacji najskuteczniejszych Jagiellończyków w Ekstraklasie oraz Miroslava Radovicia w klasyfikacji najskuteczniejszych obcokrajowców. – Jeżeli mam być szczery teraz o tym nie myślę. Kiedy jednak rozpocznie się sezon z pewnością wyznaczę sobie kilka indywidualnych celów, które zechcę zrealizować. Najważniejsze jednak jest dobro drużyny. Jeżeli moje bramki będą dawały Jagiellonii trzy punkty, to będę przeszczęśliwy. Chcemy zakończyć zbliżający się sezon możliwie najwyżej w tabeli, trzeba zbudować zespół, atmosferę wokół niego, a to da się zrobić wyłącznie ciężką pracą i dobrymi wynikami – zakończył Jesus Imaz.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00