AktualnościAlomerović: Wystarczy tego piłkarskiego pecha

Alomerović: Wystarczy tego piłkarskiego pecha

– Szkoda, bardzo szkoda porażki. Strata bramki w ostatniej minucie meczu bardzo boli – powiedział bramkarz Jagiellonii Białystok, Zlatan Alomerović, po sobotnim (06.08), przegranym 1:2 meczu 4. kolejki PKO BP Ekstraklasy z Radomiakiem Radom.

– Daliśmy wiele serca, walczyliśmy. Mieliśmy bardzo utrudnione zadanie, ponieważ przez większą część meczu graliśmy w osłabieniu, a w końcówce w dziewiątkę. Szkoda tych punktów. Musimy przeanalizować to spotkanie – mówił golkiper Jagi.

– Czerwona kartka dla Andrzeja to był szok, ale starałem się zmotywować chłopaków mówiąc, że jesteśmy w stanie dociągnąć remis do końca, nawet w dziewiątkę. Chciałem zmobilizować kolegów, żebyśmy zostawili serce na boisku. Muszę powiedzieć, że pokazaliśmy zaangażowanie. Oczywiście, ostatnia minuta przyniosła bramkę dla rywali, ale mam nadzieję, że najgorsze już za nami. W Szczecinie mieliśmy chyba z siedem bardzo dobrych okazji, ale przegraliśmy. Dzisiaj graliśmy w osłabieniu po dwóch czerwonych kartkach, przegraliśmy po trafieniu w 94. minucie. Wystarczy tego piłkarskiego pecha w naszym wykonaniu – stwierdził Serb.

Czy Zlatan mógł zachować się lepiej przy drugiej bramce dla Radomiaka? – Ta piłka była bardzo płaska, zagrana w gąszcz zawodników. Nie można było wyjść „na wariata”. Powinniśmy zablokować to dośrodkowanie.

Za Jagiellonią trzy porażki z rzędu, a przed Żółto-Czerwonymi trudny wyjazd do Częstochowy na mecz z Rakowem. – Szczerze powiedziawszy nie myślę o tym. Boli mnie dzisiejsza porażka. To jest trudny moment, ale wyniki pokazały, że ta liga jest nieobliczalna. Wczoraj lider, Cracovia, zmierzyła się ze Stalą Mielec, z którą przegrała, a Korona Kielce jedzie do Gdańska i wygrywa z rywalizującą w europejskich pucharach Lechią. Dla mnie to znak, że każdy może z każdym wygrać. Nie pojedziemy do Częstochowy ze spuszczonymi głowami. Będziemy walczyć.

– Każda porażka boli, ale odniesiona w takich okolicznościach boli bardzo. Nie masz szansy na skorygowanie. Jeśli stracisz bramkę w ostatniej minucie nie masz możliwości kreowania sobie okazji strzeleckich. Nie twierdzę, że gdybyśmy mieli jeszcze trochę czasu wyrównalibyśmy, w końcu graliśmy w dziewięciu. Ale mógłby przytrafić się jakiś stały fragment gry, mielibyśmy czas na reakcję. Przegrana po golu rywala w ostatniej minucie boli bardziej – zakończył Alomerović.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00