AktualnościKolejny rywal: Raków Częstochowa

Kolejny rywal: Raków Częstochowa

W najbliższą niedzielę (14.08) Jagiellonia Białystok rozegra swój piąty mecz w sezonie 2022/2023 PKO BP Ekstraklasy. Żółto-Czerwoni zmierzą się, na wyjeździe, z wicemistrzem Polski, Rakowem Częstochowa. Co trzeba wiedzieć o tym rywalu przed niedzielnym starciem?

Historia

Raków Częstochowa został założony w 1921 roku jako Racovia. Nazwa Raków pojawiła się sześć lat później. Czerwono-Niebiescy mogą się pochwalić siedmioma sezonami rozegranymi w najwyższej klasie rozgrywkowej. Obecna kampania jest dla „Medalików” ósmym ekstraklasowym sezonem. Pierwszy raz w polskiej elicie piłkarskiej częstochowianie rywalizowali w latach 1994-1998, a ponownie dołączyli do niej w 2019 roku. Poprzedni sezon był dla nich trzecim z rzędu w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce. Piłkarze Rakowa dwukrotnie cieszyli się ze srebrnych medali mistrzostw Polski – w kampaniach 2020/2021 oraz 2021/2022. Gablotę z trofeami zespołu rozgrywającego swoje mecze na obiekcie przy ul. Limanowskiego tworzą dwa Puchary Polski i dwa krajowe Superpuchary. Do sukcesów zaliczyć można także finał Pucharu Polski w sezonie 1966/67, w którym lepsza była Wisła Kraków.

Przez pewien czas częstochowianie zniknęli ze szczebla centralnego, rywalizowali nawet w IV lidze. Miało to miejsce na początku tego tysiąclecia. Swój ponowny marsz do wyższych klas rozgrywkowych Raków rozpoczął w 2005 roku. Przez dwanaście lat, mimo kilku sezonów z nastawieniem na awans, nie potrafił jednak wydostać się z trzeciego poziomu rozgrywek. Wybawcą częstochowian okazał się trener Marek Papszun, który do Rakowa przyszedł w kwietniu 2016 roku. Charyzmatyczny szkoleniowiec w nieco ponad trzy lata awansował z Czerwono-Niebieskimi do I ligi. Po kolejnych dwóch latach świętował z zespołem promocje do Ekstraklasy, a później wspomniane wicemistrzostwa oraz triumfy w Pucharze i Superpucharze Polski. Na najwyższy szczebel rozgrywkowy w kraju Raków wrócił po 21 latach. Sezon 2019/2020, pierwszy po powrocie na piłkarskie salony w Polsce, Raków zakończył na 11. miejscu w tabeli (53 punkty).

Raków Częstochowa dwukrotnie dostąpił zaszczytu reprezentowania Polski na arenie międzynarodowej. Miało to miejsce w ubiegłym oraz obecnym sezonie. W kampanii 2021/2022 „Medaliki” przystąpiły do rywalizacji w eliminacjach Ligi Konferencji od 2. rundy. Częstochowianie dotarli wówczas do rundy play-off, po drodze eliminując litewską Suduvę Mariampol oraz rosyjski Rubin Kazań. W ostatniej fazie ulegli jednak belgijskiemu KAA Gent. W tym sezonie Raków również przystąpił do rywalizacji w kwalifikacjach Ligi Konferencji od 2. rundy. Częstochowianie zmierzyli się z kazachską Astaną, którą ograli pewnie i wysoko – 6:0 w dwumeczu. W 3. rundzie zmagań mierzą się ze słowackim Spartakiem Tranva, z którym wygrali w pierwszym meczu 2:0. Rewanżowe starcie odbędzie się w czwartek (11.08), o godz. 18:00.

Sytuacja drużyny

Raków Częstochowa zakończył sezon 2021/2022 na 2. miejscu w tabeli PKO BP Ekstraklasy z dorobkiem 69 punktów i stratą pięciu „oczek” do mistrza, Lecha Poznań. Częstochowianie w poprzedniej kampanii zanotowali bilans 20 zwycięstw, dziewięciu remisów i pięciu porażek (bramki 60:30). Królem strzelców tamtego sezonu został atakujący „Medalików”, Ivi Lopez. Hiszpan zgromadził na swoim koncie 20 trafień. Jeżeli chodzi o poprzednią edycję Fortuna Pucharu Polski, to w tych zmaganiach częstochowianie okazali się najlepsi, pokonują w finale Lech Poznań 3:1. Tym samym podopieczni trenera Marka Papszuna obronili trofeum, wywalczone również w sezonie 2020/2021. Raków sięgnął również w dwóch ostatnich sezonach po dwa Superpuchary Polski.

Częstochowianie zajmują aktualnie 8. miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy z dorobkiem sześciu punktów i bilansem dwóch zwycięstw i jednej porażki (bramki 4:3). Warto wspomnieć, że „Medaliki” rozegrały trzy z czterech kolejek, przekładając spotkanie z Piastem Gliwice. Raków zaczął od wygranej 1:0 z Wartą Poznań. Następnie pokonał w 3. serii gier Stal Mielec 3:2, a przed tygodniem uległ Górnikowi Zabrze 0:1.

Trwające okno transferowe jest dosyć pracowite przy Limanowskiego. Włodarze Rakowa pozyskali już pięciu nowych zawodników, w tym czterech na zasadzie transferu definitywnego. Szeregi Czerwono-Niebieskich zasili bramkarz Xavier Dziekoński (Jagiellonia Białystok), grecki obrońca Stratos Svarnas (AEK Ateny, wypożyczenie), pomocnicy Bartosz Nowak (Górnik Zabrze) i Szwed Gustav Berggren (BK Hacken) oraz napastnik Fabian Piasecki (Śląsk Wrocław). Z zespołem rozstało się natomiast ośmiu graczy – gruziński pomocnik Luka Gagnidze (koniec wypożyczenia, rosyjskie Dynamo Moskwa), austriacki pomocnik Dominik Wydra (bez klubu), portugalski zawodnik środka pola Miguel Luis (Warta Poznań), pomocnik Piotr Owczarek (Olimpia Grudziądz), obrońca Daniel Mikołajewski (Podbeskidzie Bielsko-Biała), napastnik Jakub Arak (GKS Katowice), Iwo Kaczmarski (Empoli, Włochy) oraz wypożyczony do Stomilu Olsztyn bramkarz Jakub Madrzyk.

Trener rywali – Marek Papszun

Dla 48-letniego szkoleniowca trwająca przygoda z Rakowem jest pierwszą z polską Ekstraklasą. Przed przyjściem do Częstochowy Papszun prowadził mniejsze kluby z Mazowsza, jak GKP Targówek czy KS Łomianki, a także te nieco większe, jak Legionovię Legionowo, którą zresztą wprowadził z III do II ligi, oraz trzecioligowy Świt Nowy Dwór Mazowiecki.

Trenerem Rakowa Marek Papszun jest od kwietnia 2016 roku, gdy zastąpił w tej roli duet Krzysztof Kołaczyk – Przemysław Cecherz. Już sezon 2016/17 przyniósł Rakowowi to, na co w Częstochowie czekano przez kilka dobry lat – awans z II do I ligi. Raków, który zanotował kilka nieudanych podejść w walce o wywalczenie promocji na zaplecze Ekstraklasy, pod wodzą Papszuna zwyciężył w całych rozgrywkach, zdobywając 71 punktów w 34 spotkaniach (tyle samo, co druga Odra Opole, o 15 więcej od czwartego Radomiaka).

Już jako beniaminek I ligi Raków radził sobie naprawdę dobrze, ale słabsza runda wiosenna sprawiła, że kończąc sezon na 7. miejscu częstochowianie musieli poczekać rok na powrót do najwyższej klasy rozgrywkowej. Warto było, bo już w rozgrywkach 2018/19 Marek Papszun poprowadził klub spod Jasnej Góry do pewnej wygranej, a do tego awansował z nim aż do półfinału Pucharu Polski.

Wejście do Ekstraklasy 48-letni szkoleniowiec miał dość trudne. W pierwszych 10 meczach jego zespół przekonał się, że w naszej elicie rywale bezlitośnie potrafią wykorzystać niemal każdą pomyłkę w obronie, co nie zawsze zdarzało się na niższych szczeblach. Później nastąpił jednak okres stabilizacji formy, skutkiem czego Raków bez problemów utrzymał się w Ekstraklasie, ostatecznie w swoim pierwszym po powrocie sezonie finiszując na 11. miejscu. W kolejnej kampanii było już o wiele lepiej, czego dowodem jest wspomniany wcześniej historyczny wynik – tytuł wicemistrza Polski, triumf w Pucharze Polski oraz pierwszy w historii klubu awans do europejskich pucharów. Poprzedni sezon tylko potwierdził pozycję Rakowa pod wodzą trenera Papszuna w ligowej czołówce – drugie z rzędu wicemistrzostwo, Puchar oraz Superpuchar Polski.

Statystyki trenera Marka Papszuna w Rakowie wyglądają następująco – 249 meczów na wszystkich frontach (II liga, I liga, PKO BP Ekstraklasa, Puchar Polski, Superpuchar Polski, eliminacje Ligi Konferencji), 139 zwycięstw, 57 remisów, 53 porażki oraz bilans bramkowy 418 strzelonych do 253 straconych goli.

Gwiazda rywali – Ivi Lopez

Ivan Lopez Alvarez, bowiem tak brzmi pełne imię i nazwisko tego gracza, to urodzony 29 czerwca 1994 roku w Madrycie hiszpański piłkarz, występujący na pozycji skrzydłowego. Swoją przygodę z futbolem mierzący 174 cm zawodnik rozpoczynał w strukturach Getafe, klubu znanego z występów w La Liga, a położonego na południowych przedmieściach hiszpańskiej stolicy. W tym zespole przebywał do lipca 2015 roku, po drodze przechodząc przez kolejne szczeble klubowej Akademii. Dzięki swojej dobrej formie przebił się do kadry pierwszego zespołu, gdzie zapracował na debiut oraz kolejne występy w hiszpańskiej najwyższej klasie rozgrywkowej.

Debiutu w seniorskiej piłce doczekał się wcześniej, grając sporo spotkań w rezerwach Getafe. W pierwszej drużynie „Azulones” Ivi Lopez uzbierał osiem występów na poziomie La Liga, wszystkie w sezonie 2014/2015. Jego debiut to mecz 4. kolejki tamtej kampanii – domowe starcie z Valencią przegrane 0:3. Lopez wszedł wtedy na murawę w 60. minucie zmieniając Pablo Sarabię.

Ivi Lopez opuścił Getafe w lipcu 2015 roku, przenosząc się na zasadzie transferu definitywnego do drugiego zespołu Sevilli. Stamtąd trafił do Levante, z którym był związany aż do września 2020 roku, po drodze zaliczając wiele wypożyczeń, m.in. do Realu Valladolid, Huesci czy Ponferradiny. Definitywnie przygodę z Levante pochodzący z Madrytu zawodnik zakończył we wrześniu 2020 roku.

Przeniósł się wówczas do Rakowa Częstochowa, który jest jego pierwszą zagraniczną drużyną w karierze. Aktualny sezon jest dla Iviego trzecim w barwach „Medalików”. Dotąd wystąpił w 81 spotkaniach częstochowian na wszystkich frontach, notując bilans 38 bramek i 22 asyst. Praktycznie od momentu transferu jest gwiazdą nie tylko swojego zespołu, ale i całej ligi, czego potwierdzeniem może być chociażby korona króla strzelców PKO BP Ekstraklasy w ubiegłym sezonie oraz nagroda Piłkarza Roku. Wydatnie przyczynił się do historycznych sukcesów Rakowa w ostatnich latach – dwóch wicemistrzostw, dwóch Pucharów Polski i dwóch krajowych Superpucharów.

Przewidywany skład Rakowa na mecz z Jagiellonią:

Trelowski – Svarnas, Arsenić, Racovitan, Papanikolaou, Gwilia, Nowak, Kun, Sorescu, Piasecki, Gutkovskis.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00