AktualnościIII liga: Bez punktów w starciu z Pilicą

III liga: Bez punktów w starciu z Pilicą

Jagiellonia II Białystok przegrała mecz 2. kolejki sezonu 2022/2023 gr. I III ligi z Pilicą Białobrzegi. Żółto-Czerwoni ulegli zespołowi z województwa mazowieckiego przy Elewatorskiej 2:4. Bramki dla białostoczan zdobyli Twarowski (61′) i Trubeha (71′ z karnego).

Pierwsza połowa nie przebiegła po myśli Jagiellończyków. Goście objęli prowadzenia już w 13. minucie, kiedy piłka znalazła się w siatce bramki strzeżonej przez Żynel po trafieniu samobójczym Wiktoruka, który niefortunnie dotknął jej po wstrzeleniu futbolówki w pole karne gospodarzy przez byłego gracza „Dumy Podlasia”, Stawiarza. W 39. minucie Stawiarz podwyższył na 2:0, a tuż przed przerwą trzecią bramkę Pilicy dał gol, przy którym najwięcej napracował się Kencel, ale ostatecznie został zapisany jako bramka samobójcza Żynela.

W przerwie trener Siemieniec przeprowadził aż cztery zmiany, posyłając w bój Orpika, Mościckiego, Bayera i Twarowskiego. Niestety, również druga odsłona sobotniego starcia nie zaczęła się dla Żółto-Czerwonych najlepiej, bowiem w 49. minucie było już 4:0 po golu Krawczyka. Gracze ze stolicy Podlasia próbowali odrabiać straty, czego efektem gole Twarowskiego (61′) i Trubehy (71′). Pierwszy wykorzystał świetne dogranie Bortniczuka, a drugi skutecznie egzekwował rzut karny. Na więcej goli zabrakło jednak czasu i Jagiellończycy zeszli z boiska pokonani, po raz drugi w tym sezonie.

O pomeczowy komentarz poprosiliśmy szkoleniowca Jagiellonii II Białystok, Adriana Siemieńca. – Bardzo źle zaczęliśmy ten mecz. Graliśmy nerwowo, apatycznie, popełnialiśmy dużo prostych błędów indywidualnych, byliśmy niespokojni. Myślę o tym, znajduje tego powody, ale jest to materiał do analizy. Musimy ustalić, z czego wziął się taki a nie inny początek meczu. W bardzo łatwy sposób straciliśmy bramki. Trudno jest analizować taki mecz. Po pierwszej połowie było 0:3, a zaraz po zmianie strony straciliśmy bramkę na 0:4, która, w moim przekonaniu, zamknęła mecz. Próbowaliśmy odrobić te straty, w drugiej połowie widać było nieco więcej zaangażowania, ale nie możemy przegrywać w taki sposób, dodatkowo grając u siebie, nie możemy tracić tylu bramek. Pracujemy nad tym, szukamy elementów taktycznych do poprawy. Siedem straconych bramek w dwóch meczach to zdecydowanie za dużo, żeby punktować. Tu leży problem, nad którym musimy popracować i poszukać jego rozwiązania. Stwarzamy sobie sytuacje, w ofensywnie jesteśmy groźni. Oczywiście, wciąż jest pewien kłopot ze skutecznością, ale ile byśmy tych okazji nie wykreowali trudno jest wygrać mecz przy czterech straconych bramkach. Takie historie się zdarzają, ale to są pojedyncze remontady. Na ogół jest tak jak dzisiaj – jeżeli stracisz cztery bramki, to przegrasz mecz – powiedział trener Siemieniec.

– Trzeba pamiętać, że przegraliśmy ten mecz. To, że po zmianie stron obraz gry się zmienił, a druga połowa była wyrównana i finalnie ją wygraliśmy nic nie zmienia. Jeżeli po pierwszej połowie przegrywa się 0:3 trzeba wpuścić zawodników, którzy nie mają balastu z pierwszych 45 minut. Ciężaru nie tylko fizycznego, ale także mentalnego. Potrzeba wówczas graczy ze świeżą głową, którzy wejdą i zaczną mecz od zera. Stąd decyzja o czterech zmianach w przerwie. Oczywiście mam swoje przemyślenia na temat gry całego zespołu oraz poszczególnych zawodników, ale jest to temat na głębszą analizę pomeczową. Uważam, że w takiej sytuacji jest to jedyna droga, żeby tchnąć w zespół nowego ducha oraz nieco optymizmu i świeżości, a także wiary w to, że losy spotkania można odwrócić. Sytuacja była bardzo zła, ale tak jak widzieliśmy choćby przy 1:4 – jedna bramka bardzo dużo zmieniła. Poczuliśmy swoją szansę, a w poczynania przeciwnika wkradł się niepokój. Nie chciałbym jednak analizować drugiej połowy, nie ma to najmniejszego sensu. Chciałbym się skupić na analizie pierwszej połowy oraz odpowiedzi na pytanie, dlaczego grając u siebie doprowadziliśmy do sytuacji, kiedy przegrywaliśmy 0:3. To jest dla mnie jako trenera kompletnie niedopuszczalne – stwierdził opiekun jagiellońskich rezerw.

Po dwóch kolejkach Jagiellonia II Białystok czeka na pierwsze punkty, a na koncie ma siedem straconych bramek. Okazja do rehabilitacji po falstarcie ligowej rywalizacji będzie już w środę, 17 sierpnia. Wówczas zostanie rozegrany wyjazdowy mecz 3. kolejki gr. I III ligi, w którym jagiellońskie rezerwy zmierzą się z Olimpią Zambrów. To spotkanie rozpocznie się o godz. 17:00.

2. kolejka gr. I III ligi, 13.08.2022 r.

Jagiellonia II Białystok – Pilica Białobrzegi 2:4 (0:3).

Bramki dla Jagiellonii II: Twarowski (61′); Trubeha (71′ z karnego).

Skład Jagiellonii II : Żynel – Czerech, Ozga, Kurzydłowski (Orpik 46′), Matus (Pankiewicz 81), Matsui (Mościcki 46′), Wiktoruk (Bayer 46′), Wasilewski (K), Bortniczuk, Samborski (Twarowski 46′), Trubeha.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00