AktualnościStolarczyk: Pewne rzeczy wymagają czasu

Stolarczyk: Pewne rzeczy wymagają czasu

W meczu z Miedzią pozwoliliśmy rywalowi stworzyć kilka okazji do zdobycia bramki. Chcemy to wyeliminować i nad tym pracujemy. Na wszystko potrzeba czasu, bo pewne procesy właśnie jego wymagają – powiedział przed meczem z Górnikiem Zabrze trener Jagiellonii, Maciej Stolarczyk.

Szkoleniowiec wrócił jeszcze do ostatniej potyczki z Miedzią Legnica. – Mówiąc o mankamentach miałem na myśli sytuacje Miedzi, która mogła nam strzelić więcej goli. Oczywiście, sumarycznie to my tych okazji mieliśmy więcej, co było wykładnikiem naszej gry. Chcemy, aby rywal tych szans miał mniej i abyśmy w pełni kontrolowali to spotkanie. Takie sytuacje dodają więcej pewności rywalowi, a my chcemy wygrywać. Po końcowym gwizdku towarzyszyła nam ogromna radość, w końcu zwycięski gol padł w ostatniej akcji. Brakowało nam punktów przed tym spotkaniem, ale jak wielokrotnie podkreślałem, mówimy o pewnym procesie. Pewnych rzeczy nie da się wdrożyć w ciągu dwóch miesięcy. Potrzeba czasu. Pozytywem poprzednich spotkań były wykreowane sytuacje i nadal pracujemy, aby być bardziej wyrafinowanym zespołem, bardziej konkretnym pod bramką rywala. Pomimo serii bez wygranej uważam, że pojawiło się sporo pozytywnych aspektów i mieliśmy świadomość, że grając konsekwentnie zaczniemy punktować. Oby to się potwierdzało w przyszłości – podkreśla.

Jak można scharakteryzować naszego najbliższego przeciwnika? – Ostatni mecz Górnika przy Łazienkowskiej pokazuje jego spore możliwości. Zabrzanie wygrali z Rakowem, pokonali Radomiak. Mają ciekawe oblicze, grają w systemie zbliżonym do nas. Postacią numer jeden jest Podolski, który nie zagrał w Warszawie, ale sam potrafi zrobić wiele. Nowy trener wprowadził dużą intensywność, co było widać w stolicy. Zespół jest budowany w inny sposób, ponieważ latem doszło tam do zmiany trenera. Nowy szkoleniowiec ma własną wizję i może czekać nas ciekawe spotkanie. W ataku musimy uważać na młodego Włodarczyka, groźny jest Janża. Zabrzanie na pewno mają ciekawą drużynę, która podobnie jak my ma siedem punktów. Dlatego tym bardziej może to być ciekawe spotkanie – wyraził nadzieję trener Jagiellonii.

W Zabrzu Jaga rozpocznie serię trzech wyjazdów. – Do meczu w Opolu mamy trochę czasu, ale na dzisiaj interesuje nas wyłącznie spotkanie w Zabrzu. Do starcia pucharowego będziemy mieli prawie tydzień przerwy. Problem pojawi się później, ponieważ nasza potyczka z Odrą będzie miała miejsce w czwartek, a trzy dni później zmierzymy się w Lubinie, natomiast Zagłębie swój mecz pucharowy z drużyną z czwartej ligi rozegra we wtorek. „Miedziowi” będą mieli dwa dni więcej na regenerację, ale tym będzie martwić się później – zaznacza Stolarczyk.

Jak wygląda sytuacja kadrowa w zespole? – Do treningów wrócili Miłosz Matysik i Ivan Runje, Michał Pazdan. Mogę z nich skorzystać. Po długiej przerwie szczególnie Miłosz i Ivan potrzebują czasu, ale bardzo się cieszę, że są już z nami. Dobrze w ostatnim spotkaniu rezerw zaprezentował się Maciek Twarowski. Był z nami podczas treningu i pojedzie na mecz do Zabrza – wyjaśnia szkoleniowiec.

Po sześciu kolejkach już trzech Jagiellończyków jest zagrożonych wykluczającą żółtą kartką. – Początek sezonu to zawsze czysta karta i zawsze pojawiają się kontuzje, kartki i pauzy. Wiemy, że mamy w kadrze trzech zagrożonych i być może ktoś za chwilę będzie pauzował, ale są również inni, którzy czekają na swoje szanse – mówi trener.

Niebawem dobiegnie końca okienko transferowe. Czy w związku z tym należy spodziewać się ruchów do drużyny? – Czy coś planujemy? Faktycznie, coś jest na rzeczy, ale od planu do realizacji jest długa droga. Nasz portfel nie jest wypchany i na danego zawodnika musi być nas stać. Zobaczymy, co wydarzy się w najbliższych dniach – zakończył Maciej Stolarczyk.

Kontakt

Jagiellonia Białystok S.S.A.

b Poniedziałek - piątek 08:00 - 16:00