logo

22.07.2023

Dominik Marczuk i Bartłomiej Wdowik po meczu z Rakowem

22.07.2023 22:48Autor: Marcin Łychowid

Udostępnij:

Dominik Marczuk i Bartłomiej Wdowik po meczu z Rakowem

W sobotę (22.07) Jagiellonia Białystok uległa Rakowowi Częstochowa 0:3 na inaugurację sezon 23/24 PKO BP Ekstraklasy. Po meczu porozmawialiśmy z zawodnikami białostoczan - Dominikiem Marczukiem i Bartłomiejem Wdowikiem.

Dominik Marczuk, zawodnik Jagiellonii Białystok. - To był trudny mecz i niestety nie był to udany debiut. To ciężkie spotkanie na otwarcie sezonu, głównie dlatego, że Raków po prostu bardzo dobrze gra w piłkę. Teraz trzeba to starcie dokładnie przeanalizować, wyciągnąć wnioski i skupić się na kolejnym meczu. Co do dzisiejszego wyniku, to szkoda zwłaszcza tej pierwszej bramki, która padła już w ostatnich fragmentach pierwszej połowy. Myślę, że gdybyśmy jej nie stracili, a do szatni schodzili z remisem, to po przerwie nasza gra wyglądałaby inaczej. Niestety tak się nie stało, a później był rzut karny i trzeci gol dla gospodarzy. W pierwszej połowie częściej byliśmy pod polem karnym Rakowa, ale brakowało nam konkretów. Musimy przeanalizować ten mecz i w kolejnych spotkaniach być konkretniejsi w ataku. Co do spotkania z Puszczą, to będzie to trudny mecz, jak każdy w Ekstraklasie, aczkolwiek uważam, że będzie przebiegał inaczej od dzisiejszego. Myślę, że będziemy mieli kontrolę nad tym spotkaniem. Grałem z Puszczą dwukrotnie. To drużyna, która słynie z obrony i kontrataku, a wiadomo, gdzie obecnie jest Raków. To będzie inne spotkanie. Z pewnością będziemy sobie stwarzać więcej sytuacji, niż to miało miejsce dzisiaj.

Bartłomiej Wdowik, zawodnik Jagiellonii Białystok. - W pierwszej połowie mecz z obu stron był zachowawczy. Dobrze realizowaliśmy założenia defensywne. Bramkę do szatni straciliśmy po błędzie indywidualnym. Być może gdybyśmy dowieźli do przerwy bezbramkowym wynik mecz wyglądałby zupełnie inaczej. Wymuszona zmiana Bojana nie wpłynęła zbytnio na moją rolę na boisku. Na obozie częściej grałem na lewej obronie, jestem przygotowany do tego wariantu. W tym meczu nie wyglądało to tak, jak chcieliśmy. Przegraliśmy dzisiaj, ale musimy podnieść głowy. Za tydzień gramy z Puszczą u siebie i musimy pokazać dominację, którą pokazaliśmy już na obozie. Chcemy zamanifestować, że będziemy punktować w Białymstoku.

Jagiellonia Białystok