Ligowe przełamanie. Jagiellonia - Wisła Płock 1:0
W niedzielę, 25 października, Jagiellonia Białystok wygrała z Wisłą Płock 1:0. Jedyną bramkę w tym spotkaniu zdobył w 83. minucie meczu Ousmane Sow.
Spotkanie od pierwszej minuty toczyło się pod dyktando naszego zespołu. Już na samym starcie bramkarzy rywali, Rafał Leszczyński, miał kilka dobrych i imponujących interwencji. Jedna z kluczowych miała miejsce, gdy przeciął podanie do Nika Prelca. Gdyby bramkarz wówczas nie zareagował, Słoweniec najprawdopodobniej umieściłby piłkę w bramce.
Później bardzo ładnie z dystansu uderzył Sergio Lozano i ponownie na wysokości zadania stanął golkiper dzisiejszych gości.
Zawodnicy Wisły Płock próbowali odpowiadać za pomocą kontrataków i kilka razy uderzała w kierunku bramki strzeżonej dziś pierwszy raz przez Michała Perchela.
W drugiej połowie ataki naszej drużyny były jeszcze bardziej intensywne, co chwilę nasi zawodnicy próbowali uderzeń z różnych pozycji. Jednak bardzo często te strzały nie docierały nawet do bramki, bo były blokowane przez obrońców rywali.
Momentami niebezpiecznie robiło się też po drugiej stronie boiska. Tak było chociażby gdy strzał Łukasza Sekulskiego dobrze obronił Michał Perchel. Raz też naszemu bramkarzowi bardzo pomógł Guilherme Montoia, który wybił niebezpieczny strzał lecący do naszej bramki.
Przed 80. minutą po zagraniu ręką zawodnika Wisły w polu karnym sędzia podyktował rzut karny. Gdy wydawało się już, że "jedenastka" zostanie wykonana, arbiter nagle pobiegł do monitora VAR, a po chwili odwołał swoją decyzję.
Zaczęliśmy więc grę, ale niedługo później świetnie z lewej strony boiska dośrodkował Kajetan Szmyt, a akcję strzałem głową skończył Ousmane Sow. Senegalczyk dał nam prowadzenie i jak się potem okazało bardzo wyczekiwane zwycięstwo.
Skład Jagiellonii: 1. Michał Perchel - 27. Rodrigo Conceição, 44. Apóstolos Konstantópoulos, 3. Dušan Stojinović, 23. Guilherme Montóia - 10. Jeremy Agbonifo (58, 7. Kajetan Szmyt), 6. Taras Romanczuk, 21. Sergio Lozano (89, 85. Eryk Kozłowski), 11. Jesús Imaz (71, 19. Anders Klynge), 32. Aleksandar Ćirković (58, 30. Ousmane Sow) - 99. Nik Prelec (89, 9. Dimítris Rállis).
