Siemieniec: Wygrać spotkanie, a nie bronić zaliczki
- Jest w nas duża chęć i pragnienie kolejnego zwycięstwa. Przylecieliśmy do Gruzji wygrać spotkanie, a nie bronić zaliczki. Chcemy poczynić postęp i poprawić się względem pierwszego spotkania - powiedział trener Jagiellonii Białystok, Adrian Siemieniec, na środowej (26.08) konferencji prasowej poprzedzającej czwartkowe (27.08) wyjazdowe spotkanie rewanżowe dwumeczu fazy play-off Ligi Europy z gruzińskim zespołem FC Iberia 1999 Tbilisi.
- Wynik pierwszego meczu za bardzo mnie nie interesuje jako trenera. Jest w nas duża chęć i pragnienie kolejnego zwycięstwa. Przylecieliśmy do Gruzji wygrać spotkanie, a nie bronić zaliczki. Chcemy poczynić postęp i poprawić się względem pierwszego spotkania. Po przeprowadzonej analizie chcemy poprawić działania w pressingu. Uważamy, że nie był on wystarczająco skuteczny, intensywny i agresywny. Poddaliśmy to analizie, chcemy ją w tym spotkaniu poprawić. Przepracowaliśmy ją też od strony strukturalnej w treningu, żeby w niektórych momentach zmienić nasze ustawienie i żeby lepiej oddziaływało na strukturę przeciwnika i dawało nam więcej możliwości w działaniach bez piłki. Będziemy chcieli poprawić się pod tym względem, odbierać więcej piłek na połowie przeciwnika i dążyć do większej kontroli, jeżeli chodzi o działania bez piłki. W fazie obronnej chcemy mieć wyższą skuteczność w pojedynkach. To kolejna rzecz do poprawy po pierwszym spotkaniu. Jeżeli chodzi o nasze działania z piłką, szczególnie w fazie budowania pod swoją bramką albo od bramki, kiedy Iberia podchodziła wysokim pressingiem, chciałbym powiedzieć, że bardzo podoba mi się mentalność tej drużyny, mówię o Iberii. Ich nastawienie, odwaga, pasja, serce do gry - w tym są świetni. To bardzo mi się podoba i imponuje. Wieloma fragmentami to, z jaką intensywnością szli do piłki, ich pasja, sprawiały nam problemy, a ich działania były skuteczne. Część rzeczy wynikała z tego, że nasza struktura przy otwarciu gry, nasze decyzje i zachowania nie były optymalne, jakich byśmy od siebie oczekiwali. O tym rozmawialiśmy i chcemy to rozwinąć i zmienić, czyli niektóre działania pod pressingiem przeciwnika i nasza struktura, którą wykorzystujemy do działania na przeciwnika, który próbuje wysoko odbierać nam piłkę i podchodzić do nas 1 na 1 na całym boisku - mówił szkoleniowiec Żółto-Czerwonych.
- Przede wszystkim jesteśmy skupieni na zadaniu i postępie względem pierwszego spotkania. Także na tym, żeby dążyć do zwycięstwa, a nie bronić zaliczki. Kontekst wyniku pierwszego spotkania nie interesuje mnie tak bardzo, jeżeli chodzi o przygotowanie zespołu. Jeżeli mówimy o uzyskaniu promocji do fazy ligowej Ligi Europy to oczywiście wynik dwumeczu jest kluczowy, ale chciałbym, żebyśmy skupili się na poprawie naszej gry z piłką i bez piłki. Do tego będziemy dążyć. Jesteśmy też bardzo podekscytowani. Zarówno ja jak i drużyna cieszymy się na ten mecz, na to wyzwanie. Chcemy tej presji i odpowiedzialności. Chcemy wziąć odpowiedzialność za ten dwumecz, wyjść na boisko, poprawić się względem pierwszego spotkania, zagrać bardzo dobry mecz i udowodnić na tym trudnym terenie, z bardzo wymagającym przeciwnikiem, że zasługujemy na Ligę Europy - stwierdził opiekun białostoczan.
