logo

25.10.2026

Łuczak: Szacunek dla chłopaków

25.10.2026 19:46Autor: Jakub Duda

Udostępnij:

Łuczak: Szacunek dla chłopaków

- Przede wszystkim chciałbym pogratulować naszym zawodnikom, bo dzisiaj pokazali naprawdę dużą energię i chęć do ofensywnej gry. Bardzo wiele rzeczy funkcjonowało zgodnie z planem, więc jesteśmy z tego zadowoleni. Duży szacunek dla chłopaków za ten występ - powiedział po wygranej z Wisłą Płock trener Mikołaj Łuczak.

- Jeżeli chodzi o sam przebieg spotkania, myślę, że mecz wyglądał tak, jak się spodziewaliśmy. Mieliśmy nad nim kontrolę, szczególnie pod względem posiadania piłki. Oczywiście Wisła próbowała wyprowadzać bardzo groźne kontrataki, ale nasze zabezpieczenie przed nimi funkcjonowało na dobrym poziomie. Jeżeli chodzi o nasze działania w polu karnym przeciwnika, było ich dużo. Trzeba też oddać zawodnikom z Płocka, że wykazali się dużym poświęceniem przy blokowaniu strzałów. Często wielu piłkarzy znajdowało się na linii strzału, przez co trudno było znaleźć możliwość zdobycia bramki - dodał.

- Jeżeli chodzi o drugą połowę, to przede wszystkim, jeszcze raz powiem to samo, duży szacunek dla chłopaków. W momencie niekorzystnej dla nas decyzji i odwołania rzutu karnego pokazaliśmy, że potrafimy wyciągać wnioski. W ostatnich tygodniach mieliśmy podobne sytuacje, o których rozmawialiśmy. Zazwyczaj takie momenty były na tyle kluczowe, że później trudno było nam utrzymać energię i dalej konsekwentnie atakować. Dzisiaj było inaczej. Myślę, że już w pierwszej lub drugiej akcji po tej sytuacji, choć w emocjach trudno mi to dokładnie ocenić, bardzo szybko po negatywnej decyzji wszyscy skupili się na tym, co mieliśmy robić, czyli atakować i być obecnym w polu karnym przeciwnika. To właśnie przyniosło nam gola, który ostatecznie dał nam dzisiaj trzy punkty - podsumował wątek.

Dziś nastąpiła zmiana w bramce. - Przede wszystkim Sławek jest zawodnikiem, który rozegrał ogromną liczbę minut, nie tylko w ostatnim sezonie, ale na przestrzeni ostatnich trzech lat. Odkąd gramy w europejskich pucharach, Sławek tak naprawdę występuje niemal we wszystkich spotkaniach, z bardzo krótkimi przerwami. Myślę, że nawet w skali europejskiej jest zawodnikiem, który ma na koncie bardzo dużo rozegranych minut. Michał również został sprowadzony do klubu po to, żeby rywalizować i w takich momentach wspierać drużynę oraz Sławka. Dzisiaj nadszedł jego moment, żeby pojawić się w bramce. Taka była decyzja trenera, z którą wszyscy byliśmy zgodni. Ostatecznie efekt jest taki, że zdobywamy trzy punkty.

W składzie nastąpiła duża rotacja. - Jeżeli chodzi o kwestię automatyzmów, to musimy też brać pod uwagę, że skoro ci zawodnicy w ostatnim okresie nie grali, to budowali je podczas treningów wyrównawczych, kiedy piłkarze występujący w meczach przechodzili regenerację. W naszym sposobie gry, w idei, którą chcemy wdrażać i według której chcemy funkcjonować, pierwsza linia budowania akcji, czyli ta czwórka zawodników, ma bardzo dużo kontaktów z piłką. Obciążenie jest więc duże. Tak naprawdę ci piłkarze są mózgiem naszego ataku, jeżeli chodzi o rozpoczynanie akcji. I podobnie jak w przypadku Sławka mówimy o liczbie rozegranych minut i obciążeniach, tak samo zawodnicy z pierwszej linii budowania gry są obciążeni bardzo dużą liczbą informacji, a przede wszystkim decyzji, które muszą podejmować na boisku. Stąd też dzisiejsza decyzja trenera, żeby zestawić tę czwórkę właśnie w taki sposób. Tak jak w przypadku Sławka, na pewno była to długa dyskusja, ale ostatecznie przyniosła efekt. Po pierwsze, zobaczyliśmy dzisiaj ofensywnie nastawioną, energiczną Jagiellonię, a po drugie, zdobyliśmy trzy punkty. 

- W przypadku zmiany pozycji, to na pewno wszystko, co robimy, i wszystkie decyzje, które podejmujemy, mają na celu to, żeby drużyna funkcjonowała jak najlepiej. Dzisiaj też ktoś mógłby się przyczepić do tego, że Dušan grał na pozycji lewego środkowego obrońcy, mimo że nie jest lewonożny. Oczywiście myślę, że dzisiaj zawodnicy, zgodnie z tym, jak generalnie są postrzegani, grali na swoich pozycjach. Nie przywiązywałbym jednak do tego zbyt dużego znaczenia, bo każda nasza decyzja wynika z tego, że po prostu chcemy wygrywać. W ostatnim okresie mieliśmy przestrzeń do wielu prób, ponieważ wyniki i efekty nie były takie, jakich oczekiwaliśmy. Każda taka próba dostarcza nam pewnych informacji. Pytanie tylko, jakie wyciągamy z nich wnioski. Dzisiaj udało nam się wspólnie wyciągnąć odpowiednie wnioski, zarówno zawodnikom na boisku, jak i wszystkim osobom pracującym wokół drużyny. Efekt jest taki, że zdobyliśmy trzy punkty, ale ten proces cały czas trwa. Za kilkadziesiąt godzin czeka nas kolejny mecz, więc możemy przez chwilę pocieszyć się dzisiejszym zwycięstwem, ale musimy już skupić się na następnych spotkaniach - dodał po chwili. 

- Dzisiaj wyszliśmy z takiego założenia, że mamy szeroką kadrę i chcemy korzystać z jak największej liczby zawodników. Wiem, że w poprzednich latach, kiedy graliśmy w europejskich pucharach i fazie grupowej, tych zmian było pewnie mniej. Ale tak jak powiedziałem przed meczem, zawodnicy się zmieniają, drużyna się zmienia, więc wnioski, które były aktualne rok temu, a dzisiaj już niekoniecznie się sprawdzają, również wymagają przedefiniowania. To też jest dla nas pewna informacja zwrotna, bo jak trener często powtarza, nie chodzi nawet o zmęczenie fizyczne, ale przede wszystkim o głowę. Zawodnicy muszą być gotowi do podejmowania kolejnych decyzji i prezentować bardzo wysoki poziom gotowości emocjonalnej, a przede wszystkim decyzyjnej. W tym momencie to właśnie głowa jest kluczowa - zakończył.

Jagiellonia Białystok